Witajcie!

Dzisiaj, 11 lipca 2017r, trochę z potrzeby chwili trochę jako efekt dość długich rozmyślań, powstał zalążek tego bloga.

Od dawna nosiłam się z zamiarem zapisywania moich przygód urodowo-fitnesowo-dietowych (a miałam ich na prawdę sporo ;)) ale jak do tej chwili nie znalazłam na tyle motywacji żeby zacząć. Ale dzisiaj nareszcie, w przypływie determinacji, postanowiłam nadać mojemu planowi realną formę. No i jest. Mój własny blog 🙂

Jak już wspomniałam, tematyka bloga może nie jest odkrywcza, ale za to ukierunkowana na osoby takie jak ja, które magiczną barierę 30 wiosen już przekroczyły. A za tą granicą czyha na nasze ciało i cerę nieco więcej zasadzek, więcej wymagań i zagrożeń ale mamy też więcej samoświadomości i zebranego po drodze doświadczenia, żeby im stawić czoła.

A zatem, na początek kilka pytań na które postaram się dać odpowiedz już wkrótce to: Czy żeby być i czuć się piękną faktycznie trzeba pocierpieć? Czy tylko zamożne kobiety mogą być piękne po 30-ce? Jak dbać o siebie na co dzień? Czym jest medycyna estetyczna i czy trzeba się jej bać? Na te i na wiele innych pytań sama szukałam odpowiedzi. Część tematów sama już przerobiłam i chętnie podzielę się z wami moimi spostrzeżeniami. Na część nadal szukam odpowiedzi i z pewnością pojawią się one również tutaj.

Jeśli zechcecie, zapraszam do podawania waszych sposobów na zachowanie urody, być może uda się nam wspomóc koleżanki w potrzebie.

Zapraszam na kolejne wpisy już wkrótce,

Bechrelle